Celtyckie dziecko, jego pies i ukochana zabawka – niezwykły pochówek z Francji.

Szkielet rocznego dziecka, w bogato wyposażonym grobie, odkryli archeolodzy prowadzący wykopaliska na terenie gallo-rzymskiej osady w Aulnat, w środkowej Francji.

Grób pochodzi z pierwszej połowy I wieku naszej ery, gdy wcześniej celtycka Galia podlegała już rzymskiemu panowaniu cesarzy Augusta i Tyberiusza. Dziecko zmarło w wieku zaledwie jednego roku. Dziecko zostało pochowane w drewnianej trumnie o długości około 80 centymetrów. Drewno nie przetrwało do naszych czasów, ale gwoździe i żelazne okucia pozwalają na odtworzenie wyglądu trumny. Pochówek został umieszczony w głębokim dole (2m x 1m) i otoczony bogatą gamą przedmiotów i ofiar. Na trumnie oraz wokół niej umieszczono około 20 naczyń z terakoty, w których znajdowało się pożywienie i napoje ofiarne. Obok trumny znajdował się rozcięty na pół szkielet świni i inne fragmenty kości wieprzowych, prawdpodobnie część bankietu pogrzebowego ku czci zmarłego. W grobie znajdowały się też szczątki dwóch kur z odciętymi głowami. Miniaturowe wazony i dwa szklane naczynia, które prawdopodobnie zawierały maści lub lekarstwa, przechodzą obecnie badania laboratoryjne, które mają na celu precyzyjną identyfikację zawartości. W sposób typowy dla grobów z tego okresu, dziecko pochowano z wykonaną z brązu fibulą (une fibule en alliage cuivreux), zapinką używaną do spinania ubrań. Ciekawostką jest przejmująca pamiątka zbyt krótkiego życia dziecka: żelazna obręcz i wygięty pręt, które najprawdopodobniej były zabawką. Kółko było toczone po ziemi za pomocą pręta a celem zabawy było utrzymanie go w ruchu i pionie. Zabawka była oryginalnie oparta o trumnę. Szczeniaka, małego pieska, umieszczono u stóp zmarłego, tuż obok ulubionej zabawki. Piesek musiał być ukochanym zwierzakiem dziecka, o czym świadczy jego efektowna obroża pokryta 15 brązowymi aplikacjami i doczepionym dzwoneczkiem. Do grobu włożono też pojedynczy ząb mleczny, ułożony delikatnie na fragmencie muszli. Archeolodzy przypuszczają, że mogła to być ofiara złożona przez starszego brata lub siostrę dziecka. Odkrycie jest niezwykle rzadkim przykładem grobu tak małego dziecka z tych czasów. Przy wysokiej śmiertelności, dzieci były zwykle chowane nieformalnie, nie na głównym cmentarzysku i bez zachowania zwyczajów pogrzebowymi ich starszych krewnych. W tym czasie i miejscu zmarłych zazwyczaj poddawano kremacji. Dziecko zostało prawdopodobnie pochowane w pobliżu jego domu, ale bogactwo jego grobowego wyposażenia, hojne ofiary, wysoka jakość i ilość naczyń, szczątków zwierząt i rzeczy osobistych, są absolutnie wyjątkowe. W galijsko-rzymskich grobach dziecięcych w tym regionie nie znaleziono wcześniej niczego podobnego. Badacze są przekonani, że dziecko pochodziło z bardzo uprzywilejowanej rodziny.

Tekst oparty na komunikacie INRAP oraz HB. Zdjęcia HB, INRAP, wiki.

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0
Igor Murawski - badacz historii, publicysta, tłumacz literacki, przewodnik. Uwielbia rozwiązywać historyczne i archeologiczne zagadki. Podróżując poszukuje zaginionych skarbów i zapomnianych przez ludzi i czas miejsc. Pracuje nad kilkoma projektami, łączącymi pasję do historii z eksploracją.