Tajemnicze “Miasto” wreszcie otwarte, czyli jak archeologia zainspirowała sztukę.

Po 50 latach budowy, monumentalna konstrukcja artystyczna Michaela Heizera na pustyni Nevady, zostanie otwarta dla zwiedzających.

W pobliżu jednego z najbardziej tajemniczych i pilnie strzeżonych miejsc na świecie, słynnej “Strefy 51”, gdzie według plotek armia USA ma badać obcą cywilizację, rozciągą się równie enigmatyczny i fascynujący kompleks. Znany jako “City” (Miasto), to zespół rzeźb i instalacji, które na pustyni Nevady stworzył artysta Michael Heizer. Od pół wieku, dokładnie od roku 1972, była to chyba najściślej strzeżona tajemnica świata artystycznego – Heizer nie pozwalał nikomu na zbliżanie się i jakiekolwiek dokumentowanie Miasta, twierdząc, że nie chce by jego dzieło było oceniane przed ukończeniem. “Miejsce zostało wybrane starannie, z okien samolotu, na dziewiczym terenie z dala od zabudowań i ciekawości przypadkowych widzów. Otaczający krajobraz naturalny stanowi jednocześnie tło i budulec, materiał w którym rzeźbiarz drąży wyjątkowy monument. Heizer urodził się w rodzinie archeologów (jego ojciec, Robert Heizer, był światowej sławy archeologiem i profesorem antropologii na Uniwersytecie Berkeley) i geologów stąd tworzy prace „w” i „z” ziemi, prowadzi rozległe wykopy, usypuje szerokie tarasy w układach niczym z kopalni odkrywkowej lub kamieniołomu.” Artysta mieszka na ranczu położonym w pobliżu Miasta. Jego główną inspiracją jest zamierzchła przeszłość – „Lubię motywy runiczne, celtyckie, druidyczne, malarstwo jaskiniowe, starożytne, przedpiśmienne, z czasów, kiedy rozmawiałeś z bogiem błyskawic, bogiem lodu i bogiem zimnej wody deszczowej. To właśnie robimy, kiedy żyjemy na ranczo w Nevadzie.” Miasto składa się z wielu elementów. “Zespół Miasta o nazwie 45°, 90°, 180° (…) to najbardziej złożony układ choć trudno odmówić mu logiki. To kompozycja trójkątnych i kwadratowych brył lub ścian zaczynających się od formy przestrzennych klinów, ułożonych liniowo, według określonego osiowego porządku. Następnie cztery trójkątne ściany trafiają w pustkę pomiędzy owe trójkątne pudła, potem kompozycja rozprasza się, w postaci kwadratowych płyt ułożonych na posadzce. na końcowa, stanowiąca oparcie dla kolejnych kwadratowych płyt ułożonych pod kątem 45 stopni, w pioniei poziomie odtwarzając opisane w z nazwie dzieła kąty.(…) W otoczeniu sztucznie usypanego terenu o gładkiej nawierzchni, ukształtowanego w formie skarp obiegających kompleks dookoła dzieło Heizera jest majestatyczne, monumentalne i jednocześnie odległe od tradycyjnej definicji rzeźby i architektury. W swych proporcjach przypomina antyczną arenę cyrkową lub tor jazdy samochodów rajdowych ze sceną po środku. Całość Miasta posiada swój dynamiczny kierunek, swoją liniową kompozycję ustawioną w konkretnym kierunku. (…) Kolejna budowla o nazwie Complex I to pryzma ziemi ograniczona betonowymi ścianami- dwoma żelbetowymi trapezami na obu poprzecznych krańcach wypełniony rodzimym gruntem. Układ uzupełniają liniowe elementy – ściany bez funkcji, rzeźbiarskie płaszczyzny zawieszone w przestrzeni tworzące abstrakcyjny element kompleksu. A wszystko to umiejscowione na terenach w bezkresach pustyni. Forma tej budowli przywodzić może na myśl antyczne piramidy czy świątynie grobowe. Heizer wspomina o zniszczonym dziedzictwie i zburzonych miastach Azteków. (…) W kolejnych fragmentach miasto Heizera drążone jest w skale, nie posiada formy zewnętrznej na terenie lecz pod jego poziomem. Przybiera kształt tuneli ułożonych w zadziwiającej abstrakcyjnej relacji geometrycznej. (…) Nie sposób odgadnąć kto jest odbiorcą dzieła Miasta, wszak nie ma ono mieszkańca, wręcz od niego stroni, podróż w celu zwiedzania i podziwiania dzieła jest utrudniona- artysta skrywa lokalizację swoich kompleksów; być może dodatkowe znaczenie dziełu nadaje fakt, że teren otacza baza sił powietrznych i obszar testów bombowych. Nie wiemy również czy to miasto opuszczone czy jeszcze nie zamieszkałe. Czy zapowiada koniec czy początek czegoś nowego. Czy też jest świadkiem odległej zaginionej cywilizacji czy zapowiedzią czegoś co nas czeka.” Być może odpowiedź tkwi w rodzaju materiałów użytych przez Heizera, wskazujących na to, że artyście zależy by jego sztuka przetrwała dosłownie wszystko. „Miasto” składa się prawie w całości ze skał, piasku i betonu, które Heizer wydobył i zmieszał na miejscu. Użycie tak prostych materiałów ma strategiczne znaczenie, jest zabezpieczeniem przed przyszłymi niepokojami społecznymi, które artysta uważa za nieuniknione – „Mój dobry przyjaciel Richard Serra buduje ze stali wojskowej”, mówi. „To wszystko się stopi. Dlaczego tak myślę? Inkowie, Olmekowie, Aztekowie – ich najwspanialsze dzieła sztuki zostały splądrowane, zrównane z ziemią, rozbite, a ich złoto zostało przetopione. Kiedy przyjdą tu, żeby spieprzyć moją rzeźbę „Miasto”, zdadzą sobie sprawę, że zniszczenie jej wymaga więcej energii, niż jest to warte”.

“Miasto” zostanie otwarte dla zwiedzających 2 września 2022.

Źródło: “Betonowe struktury niewidzialnego miasta” – Marek Początko, theartnewspaper.com, New Yorker Magazine, wiki.

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0
Igor Murawski - badacz historii, publicysta, tłumacz literacki, przewodnik. Uwielbia rozwiązywać historyczne i archeologiczne zagadki. Podróżując poszukuje zaginionych skarbów i zapomnianych przez ludzi i czas miejsc. Pracuje nad kilkoma projektami, łączącymi pasję do historii z eksploracją.