Skarby z celtyckiej świątyni.

Spektakularne rezultaty osiągnęli francuscy archeolodzy badający gallo-rzymskie sanktuarium w Bretanii.

Podczas wykopalisk archeologicznych prowadzonych w Chapelle-des-Fougeretz w północno-zachodniej Bretanii, odkryto imponującą ilość wysokiej klasy zabytków pochodzących z I wieku p.n.e, do IV wieku n.e. Badana jest tam gallo-rzymska świątynia, założona przez celtyckie plemię Riedonów, tuż po podboju tych terytoriów przez Rzymian. Umiejscowione na wzgórzu, sanktuarium było bardzo dobrze widoczne w okolicy i musiało stanowić niezwykle ważny punkt kultu – główna, otoczona krytą kolumnadą przestrzeń, na której znajdowały się dwa budynki, miała boki o długości 60 metrów. Do budynków świątynnych wiódł dziedziniec, na którym znajdowała się studnia oraz dwie “kapliczki”. Archeolodzy odnaleźli między innymi wykonaną z brązu figurkę boga Marsa, który w gallo-rzymskiej ikonografii był pozbawiony typowo rzymskich atrybutów, utożsamiających go z wojną i konfliktem. Wyjątkowym znaleziskiem jest bez wątpienia piękna patera ze zdobieniami związynymi zapewne z kultem boga Jowisza – obie rączki zdobione są motywem orła i błyskawic. Odkryto też inne ofiary składane przez wiernych, w tym monety oraz fibule. Co ciekawe, w pobliżu kompleksu świątynnego odkryto łaźnię o powierzchni 120 metrów kwadratowych. Łaźnia była prawdziwą niespodzianką dla archeologów. Symbol rzymskiego sposobu życia, prawdopodobnie była przeznaczona do użytku publicznego dla wiernych odwiedzających sanktuarium. Zachowały się niektóre elementy architektury, m.in. fragmenty dekoracji malarskich, pozostałości systemu ogrzewania podłogowego (hipokaust) oraz pozostałości umywalek. Budynek składa się z pięciu pomieszczeń i przedstawia klasyczną trasę termiczną: kąpiący się wchodził do budynku z galerii, która służyła jako przebieralnia (apodyterium). Rozebrany udawał się do ogrzewanych pomieszczeń. Najpierw wchodził do ciepłego pomieszczenia (tepidarium) w celu przeprowadzenia oczyszczania ciała, a następnie wchodził do gorącego pomieszczenia (caldarium), gdzie temperatura pozwalała na pocenie się. Całośc kończyła się w chłodni wyposażonej w mini basen, w którym kąpiący się przechodził szok termiczny mający na celu ujędrnienie skóry. Łaźnię zasilano wodą ze studni znajdującej się kilka metrów dalej. W pobliżu odkryto też ślady innych budynków, prawdopodobnie należących do mieszkańców osady, których zadaniem była obsługa kompleksu świątynnego. Badania będą kontynuowane.

Źródło: Inrap, HB, wiki.

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0
Igor Murawski - badacz historii, publicysta, tłumacz literacki, przewodnik. Uwielbia rozwiązywać historyczne i archeologiczne zagadki. Podróżując poszukuje zaginionych skarbów i zapomnianych przez ludzi i czas miejsc. Pracuje nad kilkoma projektami, łączącymi pasję do historii z eksploracją.