Celtycki bumerang i złote monety na plaży.

Wystawa w Normandii odsłania tajniki wykopalisk archeologicznych w celtyckiej osadzie nadmorskiej.

Leżąca bezpośrednio nad kanałem La Manche i odkryta w XIX wieku dzięki intensywnym sztormom, osada w Urville-Nacqueville była badana od roku 2009 do 2017. Znajdująca się obecnie pod plażowymi piaskami i wydmami, osada celtyckiego plemienia Unellów funkcjonowała w latach 120 do 80 p.n.e, a więc przed podbojem Galii przez Rzymian. Wykopaliska archeologiczne pokazały niezwykły charakter tej nadmorskiej osady, która stanowiła ważny ośrodek handlowy i administracyjny w tym rejonie. Same wykopaliska nie należały do najłatwiejszych – ze względu na pływy morskie i erozję terenu, archeolodzy musieli prowadzić ograniczone i cykliczne badania w niewielkich wykopach o powierzchni od 100 do 200 metrów kwadratowych, odpompowując wodę i wydobywając duże ilości mułu i ciężkiego mokrego piasku. Naukowcy odkryli, że osada uczestniczyła intensywnie w kontaktach handlowych w północnej Europie, zwłaszcza w wymianie z celtyckimi osadami na południu Anglii. Produktami które najczęściej importowano był ołów (znajdowany w osadzie w postaci niewielkich kulek, które miały zapewne służyć do przetopu), kreda czy węgiel brunatny. Z kolei w czasie gdy w południowej Anglii nie produkowano własnych monet,  eksportowano tam złote galijskie monety, które archeolodzy znajdowali podczas wykopalisk w Urville-Nacquevill. Archeolodzy znajdowali też bałtycki bursztyn, importowane z Półwyspu Apenińskiego amfory czy biżuterię z rejonu Morza Śródziemnego. Do pewnego momentu zagadką były kamienne/węglowe krążki, których odkryto bardzo dużo. Początkowo zastanawiano się czy mogły one być formą zamiennego środka płatniczego lub biżuterii. Jak się jednak okazało, między innymi dzięki przypadkowym znaleziskom w sieciach rybackich na kanale La Manche, były to półprodukty, odpady pozostałe po produkcji bransoletek z łupków węgla brunatnego importowanego ze stanowiska w Kimmeridge, położonego dokładnie po drugiej stronie kanału od Urville-Nacquevill. Znaleziono też dowody na wymianę kulturową – odkryto ślady po okrągłych budynkach, typowych dla Celtów brytyjskich, charakterystyczne naczynia ceramiczne a nawet pochówki osób, które miały zgięte kończyny dolne, zwyczaj niestosowany w Normandii od III wieku p.n.e., ale wciąż funkcjonujący w tym czasie w Dorsecie i innych rejonach południowej Anglii. Nie można wykluczyć. że osoby te były swoistymi przedstawicielami handlowymi lub politycznymi “ambasadorami” z Brytanii. Wszystkie te znaleziska wskazują na intensywne kontakty z południową częścią Wysp Brytyjskich oraz leżącymi na kanale wyspami. Ciekawostką wykopalisk było znalezienie bumerangu, pierwszego i jak dotychczas jedynego przykładu tego typu broni, najprawdopodobniej służącej do polowań, odkrytej podczas badań świata europejskich Celtów. Wystawę “Ludzie z wydm – Celtowie na plaży”, zorganizowaną przez Le manoir du Tourp, Omonville-la-Rogue (Normandie), można oglądać do 3 stycznia 2022 roku.

Źródło: INRAP, Orep Editions, archeologie.culture, Nicolas LEPIGEON, wiki.

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0
Igor Murawski - badacz historii, publicysta, tłumacz literacki, przewodnik. Uwielbia rozwiązywać historyczne i archeologiczne zagadki. Podróżując poszukuje zaginionych skarbów i zapomnianych przez ludzi i czas miejsc. Pracuje nad kilkoma projektami, łączącymi pasję do historii z eksploracją.