Kiedy w 1902 roku norweski archeolog Haakon Schetelig po raz pierwszy otworzył kopiec Grønhaug na wyspie Karmøy, znalazł w nim szczątki piętnastometrowego drewnianego statku i grób wikińskiego wodza. Uznał, że wszystko, co miał do powiedzenia, kopiec już powiedział. Sto dwadzieścia cztery lata później jego następcy postanowili sprawdzić, czy się nie mylił – i odkryli, że wzgórze skrywa historię znacznie starszą, niż ktokolwiek podejrzewał.
Wykopaliska, prowadzone na zlecenie norweskiego Konserwatora Dziedzictwa Narodowego (Riksantikvaren) w porozumieniu z władzami regionu Rogaland, kierują Marie Ødegaard i Håkon Reiersen z Muzeum Archeologicznego Uniwersytetu w Stavanger. Zespół otworzył wąski, głęboki wykop w tym samym miejscu, które sto lat wcześniej badał Schetelig – i już w pierwszych dniach natrafił na nity, prawdopodobnie pochodzące z burty pochowanego statku, jak podaje Science Norway.
Najbardziej zaskoczyła jednak nie zawartość grobu, a stan jego zachowania. „Pochówek był tak dobrze zachowany, że mogłam zobaczyć krzewy borówki i wrzos, które rosły tam, gdy w epoce wikingów wznoszono kopiec. Rośliny wciąż miały na sobie liście” – opowiada Ødegaard, cytowana przez Archaeology Magazine. Najnowsze datowanie dendrochronologiczne i radiowęglowe wskazuje, że statek zbudowano około 864 roku naszej ery, u samego progu epoki wikingów.
Kopiąc głębiej, badacze trafili na coś, czego nikt się nie spodziewał: kamienny kopiec obwiedziony pierścieniem głazów, leżący znacznie niżej niż warstwy wikińskie. „Przekopaliśmy się teraz przez kopiec i możemy potwierdzić, że pod nim znajduje się prawdopodobnie kopiec z epoki brązu” – mówi archeolożka. Innymi słowy: wikingowie nie usypali swojego grobu na przypadkowym wzniesieniu, ale świadomie umiejscowili go na szczycie dużo starszego miejsca pochówku – prawdopodobnie licząc na symboliczną legitymizację władzy poprzez odwołanie się do dawnych przodków.
Grønhaug nie jest tu odosobniony. Leży w sąsiedztwie kopców Storhaug i Salhushaugen – łącznie trzech pochówków statków w promieniu kilkuset metrów, co według Håkona Reiersena, opisującego okolicę w materiałach lokalnego biura turystycznego Visit Karmøy, należy do rzadkości: „To dość unikatowe, że mamy trzy pochówki statków na tak niewielkim obszarze” – a wszystkie trzy liczą się do najstarszych znanych grobów statków w północnej Europie. Miejsce łączy się z legendarnym centrum władzy w Avaldsnes, gdzie według tradycji budował swoje królestwo Harald Pięknowłosy, pierwszy władca zjednoczonej Norwegii.
Zanim archeolodzy zamknęli tegoroczny wykop, zostawili w nim coś dla przyszłych badaczy: odręcznie zapisaną wiadomość w szklanej butelce wraz z kilkoma przedmiotami z 2026 roku – niewielki liścik od jednych poszukiwaczy przeszłości do tych, którzy zdecydują się otworzyć kopiec Grønhaug po raz kolejny.
